Home
ZolV
Zasoby

tytuł:  POGADAJMY PRZY KAWIE z Ewą Cichocką

Pragnie Pani, "żeby głodni nie byli głodni, by markotni byli pogodni, by bezsenność spłoszył sen..." i dodaje: "nie w śmiechu prawda, nie wśród łez - a w deszczu, w rosie, w szumie..:' - Te prawdy przekazuje Pani publiczności śpiewem, gestem, tulą sobą. Kim Pani jest?

- Piosenkarką, chociaż trafniej byłoby powiedzieć: członkiem kabaretu "Czerwony Tulipan", gdzie sięgam także do innych form artystycznego przekazu.

- Jest Pani artystką; dyplomowaną ?
- Posiadam uprawnienia, które w 1986 r. zdobyłam na egzaminie weryfikacyjnym. Zaakceptowała mnie groźna komisja w składzie takich sław jak prof. Bardini, panowie: Strzelecki, Młynarski, Terpiłowski. Był to dla mnie istotny egzamin., ale i tak o popularności decyduje publiczność.

- Od początku czuła Pani w sobie "iskrę Bożą"?
- Najpierw było 10 lat tańca w Klubie "Miraż", pod kierunkiem Marii Jolanty Felskiej, wspaniałej osobowości, która miała decydujący wpływ na moje artystyczne, właściwie, całe życie. Byłam zafascynowana tańcem i myślałam, że będę tańczyć zawsze, aż do momentu, gdy poznałam Zbyszka Rojka. Wtedy zaczęła się "śpiewająca przygoda" z zespołem "Kaczki z Nowej Paczki".
Ta praca wciągnęła mnie totalnie. Zrezygnowałam z tańca, bo uzmysłowiłam sobie, że można dotrzeć do człowieka nie tylko tańcem, jak to robiłam dotychczas, ale za pomocą słowa, gestu, spojrzenia i śpiewu.

- Była tam Pani gwiazdą?
- Oh, absolutnie nie! W "Kaczkach" pracowało tak wielu wspaniałych, zdolnych, umiejących o niebo więcej ode mnie, że moją rolą było chyba tylko niewielkie ubarwienie zespołu. - Ja ciągle jeszcze się uczyłam od takich twórców, jak Zbyszek Rojek, Waldek Chyliński, Stefan Brzozowski, który pojawił się na krótko w "Kaczkach". Wtedy to właśnie zagrzmiało, błysnęło i przyszedł pomysł. Razem ze Stefanem Brzozowskim wyruszyliśmy do Krysi Świąteckiej i tak jest do dziś.
Artystyczną Formację "Czerwony Tulipan" tworzą trzy osoby: Świątecka, Brzozowski, Cichocka. Często zapraszamy do współpracy innych twórców. Teraz już pani wszystko wie.

- Wiem jeszcze, że w tym roku "Czerwony Tulipan" ob-chodzi dziesiąte urodziny, przygotowując specjalny program z tej okazji pt. "Erotycznie". Proszę przyjąć gratulacje, że trzy silne osobowości artysty-czne zdołały wytrzymać ze so-bą przez tyle lat wspólnej pracy.
- Pięknie dziękuję, ale to dopiero pierwsze dziesięciolecie! A osobowości artystyczne naprawdę mogą ze sobą doskonale współpracować, uzupełniać się i przyjaźnić. "Czerwony Tulipan" jest tego najlepszym dowodem. Mamy tu możliwość wyrażania siebie, swojego odczuwania świata, prezentacji swojej filozofii życiowej i nie jest ta dla nas praca, a radość.

- Nie ogranicza się Pani wyłączanie do "Czerwonego Tu-lipana"?
- Chociaż nie wyobrażam sobie życia bez niego, równocześnie współpracuję z kabaretem "Długi", z

którym od 9 lat w warszawskiej "radiowej trójce" przygotowujemy audycję satyryczną "Parafonia". Po drodze jeździłam do Łodzi do kabaretu "Kapota", że nie wspomnę o moim ulubionym olsztyńskim kabarecie "Czyści jak łza" i współpracy z olsztyńskim radiem.

- Nie przywiązuje Pani wagi do przyziemnych zespołów?
- W pracy artystycznej wszystko jest dla mnie ważne, każdy szczegół, ale pani pewnie myśli o czymś innym?

- Tak, chodzi mi o pani nazwisko - Cichocka?
- W 1982 roku wyszłam za mąż, za cudnego człowieka Wojciecha Cichockiego, który grał na perkusji w zespole "Wały Jagiellońskie" a obecnie w Bielsku-Białej zajmuje się fotografią. Małżeństwo było cudowne, aczkolwiek krótkie. Zostało mi po nim wspomnienie i nazwisko. Ponieważ je lubię, myślę, że mój były maż nie ma nic przeciwko.

- Estradowy wizerunek Ewy Cichockiej zachwyca, drażni, szokuje .
- Nie oceniam człowieka po wyglądzie. Dla mnie nie jest ważne czy ktoś ma włosy czarne, czerwone, czy nie ma ich wcale. Dlatego bawię się, prowokuję strojami. Któryś z kolegów stwierdził, że ja się nie ubieram, tylko przebieram. Tak jest w istocie. Na co dzień także lubię zmieniać wygląd, a ponieważ potrafię uszyć, przerobić sama - nie jest to dla mnie problem, ale przyjemność.

- Mówi Pani, że niestety ma charakter typowy dla Barana. dlaczego - niestety?
- Ponieważ jestem zbyt spontaniczna. Wiele razy po impulsywnej, nie przemyślanej do końca reakcji, dostałam "prztyczka w nos". Ale mam też fajne cechy. Nie jestem drobiazgowa, pamiętliwa, podchodzę do życia optymistycznie. No i lubię mieć rację.

- Na estradzie jest Pani demoniczna i dynamiczna, a w życiu?
- To trzeba ująć inaczej: Na estradzie jestem taka sama jak w życiu. Nie mogę inaczej, publiczność szybko wyłapaliby fałsz.

- "Cierpiąca idiotka" śpiewa o ".. osławionych urokach głupoty..:' Ma Pani wiele estradowej odwagi, ironicznego, czasem zamierzonego ukazywania rzeczywistości, dzięki czemu zdobyła Pani serca publiczności. Czego oczekuje Pani w zamian?
-Poczucia humoru w codziennym życiu, podchodzenia do siebie z przymrużeniem oka i tolerancji wobec innych.

- Jest Pani szczęśliwa?
- Bardzo. Mam cudownych rodziców, wspaniała siostrę Jolę i nieprzeciętne siostrzenice, Czegóż chcieć więcej? Otaczają mnie przyjaciele, od których mogę czerpać siłę. Nawet, gdy przychodzi czasem chandra, myślę: "przecież jestem zdrowa i nie mam prawa, ani powodu do rozczulania się nad sobą. Relaksem jest wtedy wysiłek fizyczny: bieganie, siłownia.

- Co jest najważniejsze w życiu?
- Miłość do świata i do tego co się robi

Dziennik Poranny
Artykuly
1997-lut-21 Mister Tulipan odkrywa Amerykę
1996-sie-09 Sanatorium psychiczne
1995-lis-23 Nie je, nie pije, a śpiewa i żyje...
1995-lis-16 Kołysanie, szczytowanie
1995-sie-31 Z olsztyńskiego księstwa do krakowskiego amfiteatru
1995-sie-16 Wieczór z "Czerwonym Tulipanem"
1995-lip-11 Artyści w górę - "Czerwony Tulipan" z kompaktem
1995-lip-11 Neptun docenił - "Czerwony Tulipan" z kompaktem
1995-cze-02 Dyskretny urok melancholii
1995-maj-12 Struny Stefana
1995-sty-25 POGADAJMY PRZY KAWIE z Ewą Cichocką
1994-sie-17 Olsztyński zamek jeszcze stoi
1994-sie-01 Do czterech razy Sztuka
1994-lip-01 Prowokacja poezją
1994-maj-06 Ja chcę wzruszać
1988-lis-17 Czerwony Tulipan rozkwitł w Łodzi
0001-sty-01 Przenieście nam stolicę do Olsztyna


Copyright © 2001 version 0.9pre1  Czas generowania strony: 0.013319 sekund